Już we wtorkowy wieczór w Pradze dojdzie do pojedynku tamtejszej Sparty z Lechem Poznań. Mistrz Czech wydaje się być zdecydowanym faworytem tej rywalizacji, a zdanie to potwierdzają bukmacherzy, u których na jego zwycięstwie można zarobić 3 razy mniej niż na wygranej Polaków. Sęk w tym, że podopieczni Jozefa Chovaneca nie prezentują podobnie jak Lechici zbyt wysokiej formy, tak więc spotkanie powinno być wyrównane...
zrodlo 11.pl Sławek Irzyk . More on Read More
ech po nieoczekiwanej zabawie w serię rzutów karnych z Interem Baku cudem uniknął blamażu prawdopodobnie większego niż przed rokiem Wisła. Poznaniacy mieli bowiem wygrać szybko, gładko i przyjemnie, a przede wszystkim zaprezentować się dobrze przed własną publicznością. Można rzec - nie wyszło.
Po lekkiej kompromitacji nikt nie dawał szans Lechowi w rywalizacji ze Spartą Praga, która rozbiła dwukrotnie ekipę Metalurgsa Lipawa, a tymczasem Prażanie nie są wcale tacy strasznie mocni jak ich media kreowały. W lidze gracze trenera Chovaneca są bowiem zespołem dość chimerycznym. Na dzień dobry ulegli beniaminkowi, a w ten weekend dzięki bramce wprowadzonego w drugiej części 18-letniego wychowanka udało im się ograć dużo niżej notowany zespół Slovacko 2-1. Warto dodać, że zwycięska bramka padła w doliczonym czasie gry.
Sparta czeka jednak na sukces. Po przełamaniu dwuletniej hegemonii Slavii brakuje tylko kropki nad "i", czyli awansu do fazy grupowej Champions League. Ostatnimi czasy piłkarze ze stolicy Czech trafiali jednak na Panathinaikos i Arsenal, a więc ekipy, które pokonać niezwykle trudno. Nikt w Pradze nie wyobraża sobie porażki z Kolejorzem - nikt nie liczy także na to by Lech mógł po meczu rewanżowym cieszyć się z awansu do czwartej rundy eliminacji. Sami piłkarze mistrzów Czech także nie czują żadnego respektu przed Poznaniakami - można powiedzieć, że już widzą się w kolejnej rundzie.
Bronią na Prażan ma być Joel Tshibamba. Nowy nabytek Kolejorza ma być wsparciem dla Artura Wichniarka, bo do skutku nie doszedł transfer Artjomsa Rudnevsa, który zażądał większych zarobków od kwoty proponowanej mu przez Lecha. Jego ewentualny transfer pewnie zależał będzie w dużej mierze od tego czy Lech zagra w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów.
Tymczasem trener Lecha po niedzielnym treningu wybrał zawodników, którzy w poniedziałek wylecą do Pragi. Z powodu urazu ze Spartą nie zagra Tomasz Bandrowski, a na pokład samolotu nie wsiądzie także Jacek Kiełb. Czy Lechici z takimi ubytkami mają szansę powalczyć za naszą południową granicą? - bardzo możliwe, ale Kolejorz musi zagrać na takim poziomie jaki dał mu 2 lata
|